Syndrom oszusta, a pewność siebie

Syndrom oszusta, a pewność siebie

Kiedy pierwszy raz usłyszałam termin: “Impostor syndrome – Syndrom oszusta” nie miałam pojęcia co to jest… Postanowiłam to sprawdzić i pierwsze co zrobiłam, to wpisałam w google “syndrom oszusta” i taka wykoczyła mi definicja:

Syndrom oszusta – zjawisko psychologiczne powodujące brak wiary we własne osiągnięcia. Pomimo zewnętrznych dowodów własnej kompetencji, osoby cierpiące z powodu tego syndromu pozostają przekonane, że są oszustami i nie zasługują na sukces, który osiągnęły”. [Źródło: Wikipedia]

Po przeczytaniu tej definicji, przez chwilę wstrzymałam oddech i pomyślałam: “O Kurcze, to przecież o mnie!” Nie mogłam w to uwierzyć, że coś co ciągnęło się za mną przez tyle lat miało swoją nazwę w psychologii. Ucieszyło mnie to bardzo, bo skoro jest taki syndrom, to oznacza, że nie tylko ja się z tym problemem zmagam i z pewnością są sposoby jak z tym sobie radzić.

Dlaczego tak bardzo przeszkadzał mi syndrom oszusta w życiu?

Po pierwsze, nie zdawałam sobie sprawy, że taki syndrom istnieje, więc byłam przekonana, że tylko ja tak mam. Problem polega na tym, że wciąż bardzo wiele z nas nie przyznaje się do tego, bo nie sądzimy, że ktoś inny ma podobnie. Gdybyśmy zaczęły o tym otwarcie mówić, to szybko uświadomiłybyśmy sobie, że jest nas całe mnóstwo.

Syndrom oszusta pozbawiał mnie mojej pewności siebie i powstrzymywał przed realizacją wyznaczonych sobie celów. A jeśli już się odważyłam coś zrobić, to żyłam w strachu, że wyjdzie na jaw, że w rzeczywistości nie jestem taka dobra w tym co robię, jak inni myślą. Pomimo tego, że posiadałam odpowiednie kompetencje i zasoby pozwalające osiągnąć mi sukces w poszczególnych dziedzinach, to zasługę moim osiągnięciom przypisywałam szczęściu lub przypadkowi.

Z perspektywy czasu widzę jak bardzo było to męczące i zabierało mi dużo energii, a także ile przez to nie zrobiłam, bo zabrakło mi odwagi. Dlatego, kiedy dowiedziałam się, że cierpię na syndrom oszusta postanowiłam zagłębić się w tę tematykę i wypracować odpowiedni sposób, aby się go pozbyć.

Sprawdź czy cierpisz na Syndrom oszusta?

Najwyższy czas, aby zobaczyć czy i Ty cierpisz na ten syndrom:

  • Czy kiedykolwiek pomyślałaś, że inni mają zbyt dobre zdanie na Twój temat?
  • Czy masz skłonności do perfekcjonizmu?
  • Otrzymałaś awans, ale czujesz, że na niego nie zasłużyłaś?
  • Uważasz, że Twój sukces jest zasługą szczęścia?
  • Kiedy słyszysz komplementy na swój temat, to je kwestionujesz – twierdzisz, że to tylko przypadek, że znów Ci się udało, że to kwestia szczęścia…? Inaczej mówiąc – przypisujesz swoje zasługi innym ludziom, szczęściu lub przypadkowi.
  • Towarzyszy Ci strach przed porażką?

Jeśli odpowiedziałaś potwierdzającą na któreś z powyższych pytań, to możliwe, że zmagasz się z syndromem oszusta. Nie martw się tym. Dobra wiadomość jest taka, że nareszcie to zdiagnozowałaś, a to oznacza, że możesz zacząć nad tym pracować. Kolejną pocieszającą rzeczą w tym wszystkim jest to, że nie jesteś sama – według badań, aż 70% populacji doświadczyła syndrom oszusta przynajmniej jeden raz.

Syndrom oszusta może wywołać u Ciebie:

  • stres
  • stany lękowe
  • niskie poczucie własnej wartości
  • poczucie wstydu
  • depresję
  • brak chęci do działania
  • prokrastynację
  • perfekcjonizm

Prokrastynacja i perfekcjonizm

Jak podnieść produktywność - biurko z zegarem, kawą, zeszytem i okularami

Syndrom ooszusta zabiera nam bardzo dużo energii. Osoby, które na niego cierpią i nie zdają sobie sobie z tego sprawy zazwyczaj unikają wykonywania zadań (prokrastynacja), albo wkładają ogromny wysiłek w ich realizację (perfekcjonizm). Są to dwie skrajności, które nam nie służą.

Prokrastynacja (unikanie wykonania czynności, które powinny być zrobione) odbiera nam bardzo duży siły, bo tak naprawdę ciągłe odkładanie zrobienia czegoś na później powoduje, że te czynności się namnażają i przychodzi taki dzień, w którym musimy je wykonać. Powoduje to niepotrzebny stres i strach przed porażką. Ale to nie wszystko – pomimo tego, że my czegoś nie wykonujemy w momencie, w którym powinno być to zrobione, nie oznacza, że mamy wolne i odpoczywamy. Może fizycznie tak, ale mentalnie nie – nasz mózg ciągle o tym myśli i nie daje nam szans na prawdziwy relaks. W gruncie rzeczy jest to bardziej meczące, niż jakbyśmy zrobiły konkretną rzecz i miały ją z głowy.

Perfekcjonizm (chęć bycia bezbłędnym i idealnym w tym co robimy) przed wypuszczeniem w świat jakiegoś naszego projektu poświęcamy ekstremalnie dużo pracy w jego przygotowanie, po czym przez chwile czujemy satysfakcję, żeby za moment zwątpić w swoje umiejętności i poczuć się jak oszustka.

Syndrom oszusta może być dobry

Przedstawiłam same negatywy tego syndromu, ale to nie oznacza, że jest on zły. Znacie mnie już trochę i wiecie, że zawsze doszukuję się pozytywów w każdej sytuacji. I w tym przypadku także je znalazłam 🙂

A mianowicie, syndrom oszusta może nam sprzyjać jeśli go dobrze zrozumiemy.

Jeśli towarzyszy Ci syndrom oszusta, to znak, że się rozwijasz, robisz coś nowego, przekraczasz swoje granice, aby stać się lepszą wersją samej siebie. To sygnał, że idziesz w dobrym kierunku – do przodu, a to jest bardzo motywujące!

Chciałabym, abyś od dziś właśnie go w ten sposób traktowała. Nie jako coś złego, ale jako znak, że osiągasz nowe szczyty… Myślę sobie, że każda z nas powinna chcieć czuć syndrom oszusta. Dlaczego? Bo jeśli go nie czujesz, to znaczy, że nic nie robisz w swoim życiu, że się nie rozwijasz, że stoisz w miejscu.

Zbuduj swoją pewność siebie

szczęśliwa kobieta

No dobrze, wiemy już czym jest syndrom oszusta i to, że warto go mieć, ale jak sobie z nim radzić, aby nie wpływał negatywnie na poczucie naszej wartości?

Przedstawię Ci parę sposobów, które pozwolą Ci czuć się pewną siebie i gotową do działania kobietą:

  • Kiedy pojawi się znowu to uczucie, że na coś nie zasługujesz, że jesteś oszustką, to podziel się tą informacją z bliską Ci osobą, której ufasz. Jeśli ona nie potwierdzi Twoich obaw, to znak, że znów górę wziął Twój syndrom oszusta i są to wyłącznie nieuzasadnione Twoje obawy. Kiedy będziesz już miała tego świadomość, łatwiej Ci przyjdzie działanie i zaprzestanie koncentrowania swojej uwagi na tym, że oszukujesz.
  • Słuchaj uważnie co ludzie o Tobie mówią i nie podważaj każdego usłyszanego komplementu. Przeanalizuj swoje życie i zobacz ilu ludziom pomogłaś, co dzięki Tobie osiągnęli i jak bardzo są Ci za to wdzięczni. Przekieruj swoją uwagę z wątpiących myśli na swój temat na budujące komentarze ze strony innych, które wysyłają do Ciebie.

Zaskakujące jest to, że nie wierzymy w miłe słowa, które słyszymy na swój temat, ale za to hejt bierzemy bardzo do siebie i się nim karmimy pozbawiając się poczucia wartości. Zacznij robić odwrotnie i dostrzegaj to co ludzie mówią dobrego na Twój temat. Oczywiście, jeśli spotkasz się z konstruktywną krytyką, to weź ją pod uwagę. Chodzi mi o to, żebyś nie umniejszała komplementów na Twój temat i Twojej pracy.

  • Załóż sobie specjalny zeszyt w którym będziesz zapisywała swoje wszystkie sukcesy. W momencie zwątpienia, wyciągnij go i przypomnij sobie co już udało Ci się osiągnąć.
  • Załóż drugi zeszyt, ale tym razem ze swoimi błędami. Notuj w nim błędy, które popełniłaś i jakie lekcje z tego wyciągnęłaś. Dzięki takiej analizie, żauważysz, że Twoje porażki wcale Cię nie zniszczyły, a zrobiły z Ciebie jeszcze silniejszą kobietę. Poza tym, dzięki świadomości swoich poprzednich błędów jesteś odważniejsza i nie boisz się już tak popełniać kolejnych, bo wiesz, że przyniosą Ci one coś pozytywnego.

“Jeśli analizujesz swoje porażki i wyciągasz z nich lekcje, to nie są to już Twoje porażki, a sukcesy.”

Zmotywowana Na Sukces

Pamiętaj: Nieodzownym elementem sukcesu są błędy. Jeśli chcesz coś w życiu osiągnąć czego do tej pory Ci się nie udało, musisz się liczyć z ewentualnymi przeszkodami na Twojej drodze i ewentualnymi błędami jakie możesz popełnić.

  • Stwórz swoje motywujące zdanie do działania. W chwili zwątpienia wystarczy, że sobie je przypomnisz i wypowiesz w myślach (jeśli będziesz w otoczeniu innych osób) lub powiesz je na głos.

Rozmowa do siebie w trzeciej osobie doda Ci odwagi i obniży poczucie niepokoju jaki Ci towarzyszy. Dodatkowo, zachęcam Cię, abyś użyła swojego imienia.

Moje motywujące zdanie brzmi następującą: “Magda, jak nie Ty, to kto?!”

Jest proste i daje mi dobrego kopniaka do działania 🙂

Teraz czas na Ciebie. Stwórz swoje motywujące zdanie i powtarzaj je zawsze, kiedy pojawi się strach przed działaniem.

Zakończenie

I na sam koniec, nie bój się przyznać, że czegoś nie wiesz. Masz do tego prawo. Nie ma takiej osoby na świecie, która wiedziałaby wszystko… Jeśli jesteś specjalistką w danej dziedzinie i boisz się wystąpień publicznych w których widzowie mogą zadać Ci pytanie na które Ty nie będziesz znała odpowiedzi, daj sobie prawo do powiedzenia – “Nie wiem” To nie oznacza, że oszukujesz innych nazywając się ekspertką w danej dziedzinie, ale to, że człowiek uczy się przez całe życie i czasem może czegoś nie wiedzieć. Pamiętaj o tym 🙂

Ściskam Was mocno i mam nadzieje, że ten artykuł pomoże wielu z Was być pewną siebie kobietą pomimo syndromu oszusta…

Magda – Zmotywowana Na Sukces

Magdalena Zielińska

Doradca zawodowy i personalny, dyplomowany life coach i specjalista ds. zarządzania zasobami ludzkimi (studia z zarządzania + MBA). Pomaga kobietom w realizacji ich celów, aby mogły żyć tak jak chcą. Pozytywnie nastawiona do życia i ludzi.

Dodaj komentarz