2 ograniczające przekonania

2 ograniczające przekonania

CZĘŚĆ 1

W ostatnim artykule pisałam w jaki sposób zmieniać przekonania, które nam szkodzą. Dziś chciałabym Wam pokazać i przeanalizować 2 ograniczające przekonania, które słyszę każdego dnia.

No to zacznijmy od krótkiego wyjaśnienia czym w ogóle są przekonania. Przekonania, to pewne uogólnienia na temat otaczającej nas rzeczywistości. Można powiedzieć, że tworzą pewny schemat według którego postępujemy. Dzięki nim, nie musimy wszystkiego sprawdzać co wydarzy się w naszym życiu. Po prostu reagujemy w określony sposób na daną sytuację zgodnie z przyjętymi przez nas przekonaniami.

Wszystko byłoby cudownie i nie pisałabym o tym, gdyby te przekonania rzeczywiście zawsze ułatwiały nam życie. W rzeczywistości jest niestety inaczej. W naszym życiu kierujemy się wieloma przekonaniami, które w żaden sposób nam nie pomagają, a wręcz przeciwnie, ograniczają nas.

Przygotowałam dla Was dwa najpopularniejsze przekonania, które nie należą do tych wspierających, a już na pewno nie pomagają kobietom.

Przekonanie numer 1

KOBIETA POWINNA ZAJĄĆ SIĘ DOMEM I WYCHOWYWANIEM DZIECI

Ile z Was na ten temat ma podobne zdanie? Proszę, bądźmy ze sobą szczere… Może właśnie Ty w taki sposób postępujesz, bo tego zostałaś nauczona i nawet nie zdajesz sobie z tego sprawy? Nie zrozum mnie źle, nie ma w tym nic złego, jeśli świadomie z partnerem podjęłaś taką decyzję i jesteś z tego powodu zadowolona. Znam kilka kobiet, które przyjęły taki sposób życia i bardzo sobie go chwalą. Ale znam również osoby, które zupełnie w tej sytuacji się nie odnajdują. Nic z tym też nie robią, bo towarzyszy im przekonanie, że tak trzeba. Mają przeświadczenie, że to wyłącznie do kobiety obowiązków należy wychowywanie dzieci i dbanie o dom. Uważają, że tylko one są w stanie to zrobić najlepiej i jeśli chcą, aby wszystko w tych obszarach było dobrze, to one muszą się tym zająć.

Nic bardziej mylnego. Nie jest nigdzie zapisane, że tak właśnie musi być. Aczkolwiek patrząc na to co się dzieje w naszym społeczeństwie, zastanawiam się czy rząd nie chciałby, aby tak właśnie się stało. Państwo na tym z pewnością by skorzystało – likwidacja żłobków i większy przyrost naturalny. No bo jeśli kobieta zajmowałaby się tylko domem i dziećmi, to jest duża szansa, że rodziny decydowałyby się na więcej potomków, niż obecnie. Ale ja o polityce nie zamierzam tutaj pisać. Podzieliłam się z Wami tylko taką moją osobistą refleksją na ten temat.

Wracając do tematu. Kobiety nic z tym nie robią, bo nie chcą być złymi matkami czy też żonami. No bo zobacz, przekonanie: “kobieta powinna zająć się domem i wychowywaniem dzieci” powoduje u kobiet wyrzuty sumienia jeśli myślą o swojej karierze zawodowej, albo nawet o odpoczynku dla siebie. No bo jak to ? Jak mogę zostawić rodzinę na 3 dni i wyjechać do spa? Co ze mnie za żona i matka? Dobra matka i żona tak nie postępuje.

kobieta sprzatająca, opiekująca się dziećmi i kobieta w pracy - 3 zdjęcia kobiet. 2 ograniczające przekonania

Wśród tych kobiet są też te, które pomimo tego przekonania postanawiają pracować, bo tak chcą, albo czasem nie mają wyjścia (mąż nie jest w stanie utrzymać całej rodziny). I co się wtedy dzieje? Te kobiety mają ogromne wyrzuty sumienia i tak naprawdę nie potrafią odnaleźć szczęścia w byciu matką, żoną, czy też pracownikiem. Czują, że zawalają i nie spełniają się w żadnej z tych ról. Oczywiście w budowaniu tego przeświadczenia pomaga im cały świat. Spotykają się one z ciągłą krytyką innych ludzi. Jest to przykre, ale najczęściej są krytykowane przez inne kobiety…

I jak mogą być szczęśliwe, jeśli z każdej strony słyszą:

  • “Ty, to tylko myślisz o sobie”
  • “Nie przejmujesz się rozwojem swoich dzieci”
  • “Ale z Ciebie karierowiczka”
  • “Pieniądze szczęścia Ci nie dadzą”
  • “Jaka z Ciebie matka, jeśli pozwalasz, aby wszystkie najpiękniejsze chwile z dzieckiem Cię ominęły”
  • “Co z Ciebie za żona? Mąż powinien mieć przygotowane przez Ciebie śniadanie, obiad i kolacje”
  • “To Ty powinnaś zająć się dzieckiem, a nie odsyłać je do żłobka, czy zatrudniać nianię”
  • “Dzieci i mąż powinni mieć zawsze czyste i wyprasowane ubrania. To świadczy o tym jaką jesteś żoną i matką”
  • “Skoro chciałaś sobie pracować, to pracuj, ale nie zaniedbuj przez to rodziny i domu”
  • i wiele innych…

My, kobiety słyszymy to non stop. I co robimy? Przez to, że towarzyszy nam to samo przekonanie, bierzemy sobie te słowa do serca i próbujemy wydłużyć swoją dobę, aby wszystko pogodzić i wszystkich uszczęśliwić. Nie przyjdzie nam do głowy, że może warto podzielić się z mężem niektórymi obowiązkami. Jeśli uważamy, że tak należy, to jakbyśmy mogły to podważać. Niektóre kobiety decydują się na rozmowę z mężem na ten temat, ale szybko kończy się to niepowodzeniem. Nie może być inaczej, jeśli kobieta nadal będzie uważała to przekonanie za prawdziwe. Nie wiem czy wiesz, ale ludzie zawzięcie bronią swoich przekonań i szukają najróżniejszych sposobów, aby potwierdzić ich słuszność. Kilka przykładów:

  • “Nic nie rozumiesz. Jeśli ja nie ugotuję dzieciom zdrowego posiłku, to mąż tego nie zrobi. Nie mam wyjścia”
  • “To ja muszę robić pranie, bo mój partner zawsze coś zafarbuje”
  • “Tylko ja potrafię dobrze posprzątać mieszkanie. Po innych i tak muszę zawsze poprawiać i tylko się denerwuję”
  • “Ja jestem odpowiedzialna za wychowywanie dzieci, gdyż mój mąż jest zbyt pobłażliwy…”

To co przed chwilą przeczytałaś, to kolejne ograniczające przekonania, które wynikają z tego naszego głównego: Kobieta powinna zająć się domem i wychowywaniem dzieci. Z tego jednego przekonania wynikają inne, które mają na celu potwierdzenie jego słuszności.

Dlaczego poruszam to przekonanie?

Zauważyłam, że większość kobiet właśnie przez to konkretne przekonanie jest niezadowolona ze swojego życia. I nawet jak zdecyduje się coś zmienić i działać inaczej, to nic z tego dobrego nie wynika. Powodem tego jest ciągłe przeświadczenie o złej matce i żonie, które jej towarzyszy. A jeśli próbuje za wszelką cenę pogodzić te wszystkie role bez żadnej pomocy, to jest tak wykończona psychicznie i fizycznie, że nie ma szans, aby mogła cieszyć się z tego życia.

Co w takiej sytuacji możemy zrobić?

Nic innego, jak tylko zmienić to blokujące nas przekonanie na takie, które będzie nam służyło i wspierało w budowaniu szczęśliwego życia. Na temat zmiany przekonań pisałam tutaj, więc jeśli nie czytałaś tego artykułu, to zachęcam Cię do nadrobienia zaległości.

Jeśli utożsamiasz się z tym przekonaniem, to teraz jest najwyższy czas, aby je dokładnie przeanalizować. Pomogą Ci w tym następujące pytania:

  • Jakie emocje w Tobie wyzwala to konkretne przekonanie?
  • W jaki sposób wpływa na Twoje życie?
  • Po co je pielęgnujesz? Dlaczego chcesz w nie wierzyć?
  • Jak wyglądałoby Twoje życie bez tego przekonania?
  • Jak możesz je przekształcić na takie, które będzie Ci służyło? Zapisz je.
  • Jak będzie wyglądać Twoje życie za 5 lat, jeśli nie pozbędziesz się tego przekonania?

Zapraszam Was teraz do zapoznania się z drugim równie szkodzącym i popularnym przekonaniem. Znajdziecie je w dalszej części artykułu. Wystarczy, że klikniesz poniżej 🙂

Kliknij tutaj, aby przejść do dalszej części artykułu

Magda – Zmotywowana Na Sukces

Magdalena Zielińska

Doradca zawodowy i personalny, dyplomowany life coach i specjalista ds. zarządzania zasobami ludzkimi (studia z zarządzania + MBA). Pomaga kobietom w realizacji ich celów, aby mogły żyć tak jak chcą. Pozytywnie nastawiona do życia i ludzi.

Dodaj komentarz