Jak osiągnąć szczęście – poznaj 2 sprawdzone sposoby

Jak osiągnąć szczęście – poznaj 2 sprawdzone sposoby

Tak naprawdę nasze życie nie jest wcale takie skomplikowane jak nam się może wydawać. To my sami je komplikujemy nie wiadomo po co…?! Pewnie nieraz zastanawiałaś się nad tym jak osiągnąć szczęście i możliwe, że znalazłaś jakiś na to sposób. Ale bardzo prawdopodobne, że tylko na chwilę, bo inaczej byś nie czytała tego wpisu…

Mamy 2 sposoby na to, aby stać się szczęśliwą kobietą. Tak dobrze czytasz, tylko dwa. Ale niestety mało kto z nich korzysta i dlatego wszystko nam się wydaje takie trudne. Doskonale to ujęła Maya Angelou (pisarka): Jeśli coś Ci się nie podoba (coś Ci nie odpowiada), to po prostu, to zmień. A jeśli nie możesz tego zmienić, to zmień swoje nastawienie. Ale nie narzekaj.

I oto cała tajemnica szczęścia ujęta w tych kilku słowach. Zgodzisz się chyba ze mną, że to nie jest skomplikowane? To o co chodzi?

Dlaczego mamy problem, aby wprowadzić to w życie?

Powodów jest kilka, ale ja skupię się tylko na dwóch – moim zdaniem kluczowych:

  • Boimy się zmian – wolimy tkwić w niekomfortowej dla nas sytuacji, ale dobrze nam znanej. Tutaj przynajmniej wiemy czego możemy się spodziewać i to nam daje poczucie bezpieczeństwa.
  • Narzekanie – traktujemy je jako coś normalnego. Wszyscy dookoła na coś narzekają, to i my tak robimy. Tak jest po prostu łatwiej… Poza tym narzekanie ma też swoje plusy o których za chwilę tez wspomnę.

Boimy się zmian

Jeśli już jesteś jakiś czas ze mną, to zapewne wiesz, że nie ma zmian bez zmian. Zmiana wywołuje zmianę – nie możemy oczekiwać, że coś się zmieni, jeśli nie podejmiemy jakiś działań (same czegoś nie zmienimy). Możemy dalej liczyć na to, że coś się samo zadzieje i nagle będziemy szczęśliwe, ale czy nie szkoda Ci czasu na ciągłe czekanie? I jaką masz gwarancje, że faktycznie coś się samo zrobi? No właśnie… Nie masz żadnej i dobrze wiemy, że jest znikoma szansa, że tak się stanie… To może czas, aby przestać marzyc o lepszym życiu i zacząć je takie kreować?

Bądź proaktywna

Bardzo wiele z nas przyjmuje w życiu postawę reaktywną zamiast proaktywnej i dlatego mamy cały czas pod górkę… Różnica pomiędzy tymi dwoma postawami jest ogromna: Postawa proaktywna oznacza, że kontrolujesz swoje życie, a reaktywna, że kontrolę oddałaś okolicznościom lub innym osobą. Sprawdź jaką Ty przyjmujesz postawę w swoim życiu:

Działanie reaktywne:

3 minki prezentujące niezadowolenie
  • Nic nie poradzę, takie jest życie
  • To zbyt trudne
  • Taka już jestem i nic tego nie zmieni
  • To nie dla mnie
  • To jest niemożliwe do zrobienia
  • To się nie uda

Działania proaktywne

3 minki reprezentujące szczęście
  • Jestem w stanie zmienić swoje zachowanie i nawyki
  • Nie będzie to łatwe, ale mogę to zrobić jeśli tylko zechcę
  • To ja mam kontrolę nad swoim życiem

Osoby reaktywne:

  • Działają według przyjętych schematów
  • Rządzą nimi emocje i uczucia. To one kierują ich zachowaniem.
  • Na ich działania mają wpływ inni ludzie i okoliczności

Osoby proaktywne

  • Same o sobie decydują
  • Postępują zgodnie ze swoimi zasadami i wartościami
  • Odpowiadają za swoje czyny
  • Koncentrują się na tym na co mają wpływ. Nie zajmują się tym co było i co jest od nich niezależne. Oni po prostu DZIAŁAJĄ!

I jak sytuacja wygląda u Ciebie? Jesteś proaktywna, czy reaktywna? Jeśli to drugie, to cały artykuł na ten temat znajdziesz tutaj, warto abyś do niego zajrzała i zaczęła pracę nad przyjęciem postawy proaktywnej w swoim życiu.

Powody powstrzymujące nas przed zmianą

I tutaj można wymienić kilkanaście przyczyn powstrzymujących nas przed zmianą. Każda z nas jest inna i znajduje się w innej sytuacji, więc te powody też się mogą od siebie różnić. Ja skupię się tylko na tych najważniejszych – na tych z którymi praktycznie każda z nas w mniejszym lub większym stopniu się zmaga.

Zazwyczaj przed zmianą/działaniem powstrzymuje nas:

  • nasz krytyk wewnętrzny
  • obawa przed krytyką innych
  • perfekcjonizm
  • syndrom oszusta
  • etykiety, które sobie nadajemy

KRYTYK WEWNĘTRZNY

Jestem pewna, że każda z nas przynajmniej raz w życiu usłyszała ten głos w głowie mówiący: “i tak Ci się nie uda”, “jak mogłaś tak postąpić”, “wygłupisz się”, “to nie ma sensu, inni są lepsi”, “nie masz szans”… To nic innego jak nasz krytyk wewnętrzny z którym proponuję Ci się zaprzyjaźnić, a nie walczyć.

Z krytykiem wewnętrznym nie walczymy i go nie ignorujemy. Każdy ma w sobie swojego krytyka wewnętrznego, który odzywa się u jednych częściej, a u innych rzadziej, ale on jest – jest częścią nas samych. Najlepiej jak się z tym pogodzisz i przestaniesz próbować go likwidować, a nauczysz się z nim współpracować. W taki sposób, aby Ci nie przeszkadzał, a pomagał.

Wydaje Ci się to niemożliwe?! A jednak, jest kilka sposobów, które mogą Ci pomóc lepiej rozumieć swojego krytyka wewnętrznego i sobie z nim radzić. Większość z nas uważa krytyka wewnętrznego za coś złego i szuka sposobów, aby się go pozbyć, ale to tak nie działa.

Jeśli Ciebie ten temat dotyczy, to tutaj jest cały artykuł na ten temat. Natomiast w tym miejscu pobierzesz za darmo mini e-book o krytyce innych osób i krytyku wewnętrznym.

OBAWA PRZED KRYTYKĄ INNYCH

dwie kobiety - jedna doradza drugiej. Jak dawać rady

Nie da się przejść przez życie bez doświadczenia krytyki ze strony innych ludzi, jeśli chcemy działać i wychodzić ze swojej strefy komfortu. Zawsze znajdzie się ktoś, komu się nie spodoba to co robimy, mówimy i to w jaki sposób się zachowujemy.

Oczywiście, możemy nic nie robić i się nie wychylać, ale takie postępowanie również nie daję nam gwarancji na to, że nie zostaniemy ocenione przez innych ludzi. No, ale kto chciałby tak żyć? Życie jest po to, aby się spełniać i realizować, a nie udawać kogoś kim się nie jest.

Jeśli przeraża Cię sama myśl o tym, że zostaniesz przez kogoś oceniona, to się nie martw. Nie jesteś z tym sama – mnóstwo z nas zmaga się z tym problemem.

To właśnie to w dużej mierze stopuje nas przed działaniem. Dzieje się tak, ponieważ ocenę innych ludzi bardzo bierzemy do siebie. Nie ważne czy to co inni ludzie mówią na nasz temat jest prawdą, czy nie – przeżywamy to o wiele bardziej, niż osoby, które nie obawiają się krytyki ze strony innych. Ma to związek z poczuciem naszej wartości. Osoby pewne siebie, nie przejmują się krytyką, tak jak osoby ze słabą wiarą w siebie.

Wydaje Ci się, że obawa przed krytyką innych powstrzymuje Cię przed działaniem? Jeśli tak, to tutaj znajdziesz cały artykuł na ten temat.

PERFEKCJONIZM

Perfekcjonizm - cechy zdrowego i niezdrowego perfekcjonizmu

Perfekcjonizm może nam pomagać, ale też szkodzić. Zależy to od tego w jaki sposób postanowimy z niego korzystać.

Zdrowy perfekcjonista – stawia sobie cele, które jest w stanie osiągnąć. Natomiast, jeśli z jakiegoś powodu nie uda mu się czegoś zrealizować, to się nie poddaje, ale wyciąga lekcje z tego doświadczenia i idzie dalej. Taka osoba jest skoncentrowana na rozwiązaniach – szuka różnych sposobów na rozwiązanie swoich problemów.

Niezdrowy perfekcjonista – w przeciwieństwie do tego pierwszego (zdrowego), ten nie potrafi wyznaczać sobie realnych celów – są one zbyt ambitne, idealne i nieosiągalne. I co wynika z takiego podejścia? Jak się pewnie dobrze domyślasz – takie osoby nie osiągają swoich celów. Zbyt duży nacisk kładą na to, aby wszystko było “nieosiągalnie idealne”. A przecież my jesteśmy tylko ludźmi i w naturze mamy to, że nie jesteśmy idealni, więc jak możemy stworzyć coś super idealnego? Dla mnie to się trochę gryzie i lepiej już na samym początku to zrozumieć, aby nie wymagać od siebie rzeczy niemożliwych, bo to droga donikąd… Niezdrowy perfekcjonista kieruje się hasłem: “Wszystko, albo nic” – nie widzi nic pomiędzy tym. Więc, albo coś jest zrobione na 1000%, albo wcale. Mam nadzieje, że widzisz jak bardzo to podejście jest ograniczające. Nie chodzi mi o to, żeby coś robić na odwal, ale o to, żebyśmy robiły coś najlepiej jak możemy w danym momencie z zasobami, które już posiadamy. Mamy działać, a nie stać w miejscu.

Niezdrowy perfekcjonista nie potrafi radzić sobie z problemami. W momencie pojawienia się jakiegoś (nie oszukujmy się, ale zawsze coś się może wysypać i pójść nie tak jak początkowo zakładałyśmy – wszystkiego nie jesteśmy w stanie przewidzieć) z góry obwinia za to siebie – swoją osobę. Nie szuka prawdziwej przyczyny problemu (a jeśli tego nie robi, to nie jest w stanie go rozwiązać), ale wszystko bierze na siebie, co nie najlepiej sprzyja jego samoocenie. Inaczej mówiąc, w takich momentach szybko jego poczucie własnej wartości spada na sam dół. Przez to, że bierze za bardzo porażki do siebie – jak ja to mówię nadaje sobie negatywne etykiety – typu: “Jestem beznadziejna”, “Jestem do niczego”, “Z niczym nie potrafię sobie poradzić”, “Inni są lepsi ode mnie”, itd…, nie koncentruje się na danym zachowaniu (które zawsze można zmienić) tylko na swojej osobie, a tutaj ze zmianą jest trudniej. Przez to, odbierają siebie jako nieudacznika i tym samym blokują się przed podjęciem przyszłych działaniach.

Takie osoby mają cele, ale ciągle zwlekają z ich realizacją, bo uważają, że warunki są niesprzyjające i postanawiają czekać na idealny moment. A przecież taki zazwyczaj nigdy nie nadchodzi i dlatego stoją ciągle w miejscu.

O perfekcjonizmie pisałam juz tutaj, więc jeśli masz do czynienia z niezdrowym perfekcjonizmem, zapraszam do lektury.

SYNDROM OSZUSTA

  • Czy kiedykolwiek pomyślałaś, że inni mają zbyt dobre zdanie na Twój temat?
  • Czy masz skłonności do perfekcjonizmu?
  • Otrzymałaś awans, ale czujesz, że na niego nie zasłużyłaś?
  • Uważasz, że Twój sukces jest zasługą szczęścia?
  • Kiedy słyszysz komplementy na swój temat, to je kwestionujesz – twierdzisz, że to tylko przypadek, że znów Ci się udało, że to kwestia szczęścia…? Inaczej mówiąc – przypisujesz swoje zasługi innym ludziom, szczęściu lub przypadkowi.
  • Towarzyszy Ci strach przed porażką?

Jeśli odpowiedziałaś potwierdzającą na któreś z powyższych pytań, to możliwe, że zmagasz się z syndromem oszusta. Nie martw się tym. Dobra wiadomość jest taka, że nareszcie to zdiagnozowałaś, a to oznacza, że możesz zacząć nad tym pracować. TUTAJ przeczytasz o tym więcej.

ETYKIETY, KTÓRE SOBIE NADAJEMY

Powodem dla którego większość z nas nie podejmuje działań, aby zbliżyć się do swojego celu jest to, że nadajemy sobie odpowiednie etykiety. Uważamy, że “jesteśmy jakieś” i pewnych rzeczy po prostu nie jesteśmy w stanie zrobić i już! Nic bardziej mylnego i im szybciej sobie to uświadomy, tym lepiej dla nas.

Przyczyną takiego stanu rzeczy jest to, że utożsamiamy się z jakąś konkretną czynnością. W takiej sytuacji, nie ma co się dziwić, że nie podejmujemy działań, skoro nadajemy sobie etykiety. Nie wiem czy wiesz o co mi chodzi, ale postaram Ci się to jak najprościej zobrazować.

Zazwyczaj mówimy tak:

  • jestem spóźnialska;
  • jestem bałaganiarą;
  • jestem niedokładna;
  • jestem głupia;
  • jestem roztargniona; itd.

I to jest właśnie ten błąd! Mówiąc o sobie, że jakaś jesteś – zamykasz drzwi przed zmianą i rozwojem.

  • nie dostanę tej pracy, bo jestem za głupia;
  • nie potrafię utrzymać czystości w domu, bo jestem bałaganiarą;
  • nigdy nie uda mi się przyjść na czas, bo jestem spóźnialska – taka już moja natura. Nic na to nie poradzę.
  • nie wiem co się dookoła mnie dzieje, bo jestem zbyt roztargniona – od zawsze taka byłam;
  • zawsze ktoś poprawia po mnie pracę, bo jestem niedokładna…

Widzisz już o co chodzi? Co chcę Ci uświadomić?

Nadając sobie jakąś etykietę, nie widzisz żadnej szansy na to, aby to się mogło zmienić. W ten sposób sama się pozbawiasz wprowadzenia zmian do swojego życia.

Na ten temat powstał osobny wpis, więc jeśli chcesz sprawdzić jak to zmienić, to tutaj znajdziesz wskazówki.

Zmień nastawienie – nie narzekaj!

szczęśliwa kobieta myśli pozytywnie

Coraz częściej możemy spotkać ludzi, którzy narzekają każdego dnia. Dla niektórych stało się to taką normalnością, że nawet tego nie zauważają. W takiej sytuacji możemy mówić już o nawyku. Bo z nawykami tak to już jest – wykonujemy coś automatycznie nawet się nad tym nie zastanawiając.

Jak narzekanie może sprawiać nam przyjemność?? Przecież jeśli marudzimy, to znak, że coś jest nie tak… Więc w jaki sposób może to wpływać pozytywnie na nasze życie? Rzeczywiście, na pierwszy rzut oka może to wyglądać jak absurd. Jednak po głębszym zastanowieniu się na tym, możemy dostrzec korzyści wynikające z narzekania.

Wymienię tylko kilka zalet marudzenia, a Ty możesz tutaj dodać te, które Tobie wpadną do głowy.

Dzięki narzekaniu:

  • szybko tworzymy relacje z innymi;
  • czujemy się zrozumiani;
  • dostajemy wsparcie od innych;
  • zwracamy na siebie uwagę;
  • mamy pretekst do spotkania;
  • nawiązujemy bezproblemowo konwersacje ( “Ale beznadziejna pogoda”)

I to właśnie przez te korzyści wynikające z narzekania trudno nam się go pozbyć. To normalne – każdy nasz nawyk, który wpływa negatywnie na nasze życie, ale w momencie jego wykonywania sprawia nam przyjemność jest trudny do zmiany. Nie chcemy pozbywać się czegoś, co przynosi nam korzyści w danym momencie nawet jeśli w niedalekiej przyszłości może zrujnować nam życie.

Dlatego tak ważne jest uświadomienie sobie tego, że narzekanie tak naprawdę nam szkodzi, a nie pomaga. Aby Cię do tego tego przekonać, podam Ci kilka negatywnych skutków wynikających z naszego marudzenia.

Wady narzekania:

  • pogarsza nasze samopoczucie;
  • utrudnia znalezienie rozwiązania naszych problemów;
  • nie wnosi żadnych pozytywnych zmian do naszego życia;
  • wywołuje w nas poczucie bezradności;
  • wpływa negatywnie na postrzeganie rzeczywistości;
  • wywołuje niechęć i złość do innych;
  • itd..

Skoro znamy już tę złą stronę narzekania, to pewnie większość z Was chciałaby się go pozbyć ze swojego życia. No ale jak to zrobić? Tutaj znajdziesz 5 sprawdzonych sposobów na to, aby przestać narzekać.

Podsumowanie – jak osiągnąć szczęście

Starałam się jak mogłam, aby ten artykuł był krótki (dlatego tyle odnośników do innych artykułów rozszerzających wspomniane zagadnienia). Pomimo tego i tak jest dosyć obszerny, ale mam nadzieje, że dałyście radę cały przeczytać 🙂

Daj znać, jak sytuacja wygląda u Ciebie? Co Ciebie powstrzymuje przed zmianą i działaniem?

Trzymajcie się,

Magda – Zmotywowana Na Sukces

Magdalena Zielińska

Doradca zawodowy i personalny, dyplomowany life coach i specjalista ds. zarządzania zasobami ludzkimi (studia z zarządzania + MBA). Pomaga kobietom w realizacji ich celów, aby mogły żyć tak jak chcą. Pozytywnie nastawiona do życia i ludzi.

Dodaj komentarz